Inaczej niż do tej pory – Praga, Sylwester 2015 w komplecie

Kolejny już nasz stolicowy Sylwester. Piąty. Inny. W każdym tego słowa znaczeniu. Już z założenia miał być inny. Z założenia, bo od początku wiedzieliśmy, że jedziemy z dziewczynami. Nie było nieoczekiwanej zmiany planów, nie było zmiany w rezerwacji. Wszystko było jasne od początku. Jeden nocleg, zwiedzanie tyle o ile, nic na siłę, wrócimy latem 🙂…

Spontan z dnia na dzień, nieświadomi że już we czwórkę i fajerwerki na dachu, czyli Sylwester w Wiedniu 2013

Wiedeński Sylwester był spontanem w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Początkowo plany wyjazdowe były zupełnie inne, ale nie dość, że w Wigilię Zuzka miała zapalenie ucha i wylądowaliśmy na pogotowiu, to jeszcze osoba, która pierwotnie zdeklarowała się zostać z małą tych kilka dni, w ostatniej chwili jednak zmieniła zdanie… Cóż, życie 😉 Daliśmy radę mimo to. 

Kawa życia, dogrzewanie łazienki, akwarium w szafie, termy w centrum i msza po węgiersku, czyli Sylwester w Budapeszcie 2012

Budapeszt był trzecim z kolei odwiedzonym przez nas miastem, w którym żegnaliśmy stary i witaliśmy Nowy Rok. Był też, jak do tej pory, stolicą, w której zabawiliśmy najdłużej, bo aż pięć dni. Mało tego – ten sylwestrowy wypad był zdecydowanie najlepszy. Hotel, który zaklepaliśmy wspominamy do dziś i pewnie jeszcze dłuuugo będziemy do niego wracać…myślami…

Miał dość jeszcze zanim dojechał, nigdy więcej na zorganizowaną wycieczkę, milion turystów DJ Bobo i Scorpionsi na Nowy Rok, czyli Sylwester w Berlinie 2011

Naszego drugiego stolicowego Sylwestra świętowaliśmy w Berlinie. Nie obfitował w taką ilość przygód co ten paryski, a zatem post będzie dużo krótszy. Po raz drugi popełniliśmy ten sam błąd i pojechaliśmy autokarem. Jakby tego było mało, była to wycieczka zorganizowana, czyli przewodnik i te sprawy. Ledwo dojechaliśmy, oboje zgodnie stwierdziliśmy – nigdy więcej! To był…