5:20 – pierwsi i jedyni na szczycie, czyli Diablak w grudniu 2015

To było czyste szaleństwo. Coś, co chcieliśmy zrobić już od dłuższego czasu, coś o czym marzyliśmy. I zrobiliśmy! Poszliśmy, nie zabiliśmy się i wróciliśmy przeszczęśliwi. Ale zacznijmy od początku. Wschód słońca w górach – ten temat już od dłuższego czasu łaził mi po głowie. A jak coś mi po niej łazi, to w końcu i…