Werci pod namiotem pierwsze nocowanie, ciepluteńka woda oraz latające namioty, stoliki i parasole, czyli Hlucin 2015

Jak to zwykle z upalnymi weekendami bywa, w ten sierpniowy też trzeba było się gdzieś ruszyć. Wiadomo, należymy do tych, dla których góry są najlepszym rozwiązaniem zawsze, wszędzie i na wszystko, ale tym razem zdecydowaliśmy się na wodę. Zrobiliśmy to głównie ze względu na Wercię (Zuzia wciąż jeszcze przebywała u babci), ale sami też mieliśmy…

Powrót na stare szlaki, przecieranie nowych, Szwajcarkowe prycze, ogniska przy gwiazdach, Śnieżka i Wang, czyli Góry Stołowe i Sudety 2015

No i wróciliśmy. Zuza tak pokochała Góry Stołowe i tak cały czas o nich ględziła, że nie mieliśmy innego wyboru – trzeba było znowu tam pojechać. Tym razem pogoda była wymarzona. Nie było ani deszczu, ani zimna, ani mgły. Przywitało nas za to słonko, ciepełko i przejrzyste niebo. Nie byliśmy też sami – wybraliśmy się…