Z Wercią w brzuszku świętujemy Majówkę 2014 – Kozia Góra

Ja w szóstym miesiącu ciąży. Zuza jeszcze z widocznymi plamkami po niedawno przebytej ospie. My wszyscy w trakcie remontu i przeprowadzki do większego mieszkania, a tu majówka za pasem. I jeszcze ta pogoda… Cud, miód i maliny! Kozia Góra zawsze brzmi dobrze. Lubimy ją i już. Chcieliśmy, żeby Werusia też ją polubiła. Co z tego, że była w brzuchu! Nigdy nie jest za wcześnie, żeby zacząć swoją przygodę z górami 🙂 Przy takich rodzicach jak my, przez następnych kilka lat i tak nie będzie miała innego wyboru, więc im szybciej się przyzwyczai, tym lepiej 😀

Droga na Kozią nie jest ani wymagająca, ani trudna, ani nawet zbyt długa, a zatem na samej trasie nie bardzo jest się sens skupiać. Zawsze powtarzam, że to taka bardziej spacerówka, aniżeli górska trasa, ale to wcale nie zmienia faktu, że lubimy tamtędy pomykać. W końcu jest las, jest cisza, jest świeże powietrze i jest wędrówka, czyli wszystko to, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi 🙂 Na szczycie Zuza zawsze jest trzy razy szczęśliwsza niż my, bo jest też plac zabaw. Tamtego dnia była cztery razy szczęśliwsza, gdyż, dodatkowo, udało się jej zapoznać i pobawić ze szczeniaczkiem jakiejś pary, która akurat w tym samym czasie co my kierowała się w stronę schroniska.

Słoneczko grzało aż miło. Chmury leniwie sunęły po niebie. Ptaki śpiewały i tańczyły pomiędzy drzewami. Lekki wietrzyk delikatnie muskał nasze twarze. Wercia zasnęła, kołysana spacerowym tempem, Zuzia szalała na placu, a my mieliśmy chwilkę, żeby nacieszyć się tym tak radośnie zwyczajnym dniem, spędzonym w otoczeniu przyrody.

Gdy zeszliśmy na dół, zanim pojechaliśmy na obiad, musieliśmy oczywiście zahaczyć jeszcze o plac zabaw na Błoniach (tuż u podnóża Koziej), bo przecież w przeciągu pół godziny schodzenia łatwo można zapomnieć jak wygląda huśtawka… 😉

W taki oto sposób zaczęła się nienarodzonej jeszcze Weronisi przygoda z górami, która, miejmy nadzieję, potrwa tak długo jak to tylko będzie możliwe. 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s