Spontan z dnia na dzień, nieświadomi że już we czwórkę i fajerwerki na dachu, czyli Sylwester w Wiedniu 2013

Wiedeński Sylwester był spontanem w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Początkowo plany wyjazdowe były zupełnie inne, ale nie dość, że w Wigilię Zuzka miała zapalenie ucha i wylądowaliśmy na pogotowiu, to jeszcze osoba, która pierwotnie zdeklarowała się zostać z małą tych kilka dni, w ostatniej chwili jednak zmieniła zdanie… Cóż, życie 😉 Daliśmy radę mimo to. …